Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niusy. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2022

O jedną tajemnicę mniej

Miałam nie wracać do powtórzeń artykułów, ale bujam się z tematem od roku, to jadziem.

Wiadomo już, jak wyglądała "Tajemnicza Dama" za życia... relatywnie. Zastosowali tu technikę "weź statystyczne rysy populacji i dodaj cechy charakterystyczne", bo skanery nie są tak dokładne, żeby odtworzyć czaszkę co do joty. Ale do póki technika nie pójdzie do przodu, przynajmniej nie patrzymy na anonimowe szczątki.

Cliff Curtis i Sims Dwie wersje, bo dane mało precyzyjne

Są też jakieś wątpliwości co do ciężarności, więc możliwe, że wrócę jak Jason Voorhees.

09 maja 2022

Kamienne duchy pająków

Z serii "teren Ślimakożerów całkiem fajny, tylko mieszkańcy [cenzura]" - na południu jest dobre miejsce do szukania kenozoicznych skamielin, w Aix na Prowincji, czy co tam ten szajs znaczy. W tym pająków, a te to się w ogóle prawie nie zachowują (ostatnio to kilka w Australii). A te były nawet starsze, bo oligoceńskie. 

BU!
(pająk wielkości... no, baaardzo małej, światło widzialne i UV)

Generalnie skończenie jako skamielina jest szalenie trudne (poza Leninem. On to nawet za 400 000 lat, jak go kosmici odkopią z nuklearnej pustyni, będzie tak wyglądał), a dla obiektu pozbawionego twardych części to zwłaszcza. W tym wypadku odpowiadały za to okrzemki.

Inny pająk, zbliżenie na odwłok (kolorowe - mapy chemiczne siarki i krzemionki,
monochrom - uwyraźnienie czarnego polimeru. Czarne gluty to zło.)

W bliżej niedookreślonych warunkach wodnych kolonie glonów obsiadły martwe pająki i okleiły je węglowo-siarkowym polimerem izolującym od tlenu. Co odkryli mikroskopem fluorescencyjnym, pod którym pająki podejrzanie świeciły.

20 kwietnia 2022

Tu już smoków nie ma

[Obsuwa]

Były jeszcze 3 tysiące lat temu, ale wytępili je ludzie. Same old song.

Nie wiem, kiedy zaczęto widzieć w krokodylowatych źródło longów, ale musiało to nastąpić (według mnie) jakoś po 14 i 10 wieku peene, inaczej czemu dekapitować coś sterującego wodą? Albo już do tamtej pory zdążyli je oddzielić.

Ze 6 metrów

W delcie Hanu uznawali je na pewno za szkodniki, i nawet działania gościa imieniem Han Yu - taki w sumie proto-ekolog - nie podziałały. Może dlatego, że "smoki" nie zrozumiały połączenia frazy "uciekajcie" i darmówki ze świni i kozy.

Małpa wygrała z krokodylem. Ała

W każdym razie facet zasłużył tym sobie na nazwanie tego gatunku Hanyusuchus sinensis. Który był tak w ścisłości gawialem, a dokładniej brakującym ogniwem w ewolucji gawiali indyjskich i malajskich (to nie są nazwy gatunkowe, tylko lokalizujące). Dzielił też cechy z pozostałymi dwiema gałęziami, a badaczy akurat zastanawia, kiedy się zróżnicowały.

02 kwietnia 2022

Finding Stan

Można już wyłączyć fossil alert, szkielet tyranozaura Stana się odnalazł. Na Bliskim Wschodzie, co za niespodzianka.

Gdy półtora roku temu sprzedano Stana, świat naukowy był, delikatnie to ujmując, wstrząśnięty. Na szczęście National Geographic wytropiło paczkę o odpowiedniej wartości, która wylądowała w Abu Zabi - miejscu kojarzącym się głównie z Nermalem przysyłanym regularnie przez Garfielda.

Można też mówić o drugim szczęściu, bo prawdopodobnie nie skończy w salonie bogacza, tylko w nowo powstającym Muzeum Historii Naturalnej Abu Zabi - będzie tam największą atrakcją, poza standardowymi wystawami o ewolucji i życiu, ze szczególnym uwzględnieniem Półwyspu Arabskiego. Szykują go na bogato, udało im się też zdobyć fragment australijskiego meteorytu Murchison, który pomógł zrozumieć chemię początków świata.

Muzeum będzie jednym z nielicznych w tamtych rejonach, i poza przyciąganiem turystów ma za zadanie edukować miejscowych. Startuje od 2025.

_________________
źródła:

04 marca 2022

O pochodzeniu Wenus

W związku z tym, co się dzieje za wschodnią granicą, to dość ciekawa wiadomość. Bo wygląda, że najsłynniejszą (ale nie pierwszą) paleolityczną Wenus wykonano  na Ukrainie. Albo Włoszech.

Austria może się chwalić znalezieniem i kiszeniem figurki u siebie, ale przez brak skały oolitowej odpada w przedbiegach jako źródło. To znaczy same rejony Willendorfu odpadły. W reszcie kraju może i oolity mają, ale skład nie ten [o tym niżej]. Tak czy siak, po porównaniu próbek oolitów z całej Europy wytypowano dwa strzały - wschodnią Ukrainę właśnie, i północne Włochy.

Te jaśniejsze punkty to limonit

Po prześwietleniu mikrotomografem wyszło, że w materiale jest limonit i dwuipółmilimetrowy kawałek muszli z jury. Jak mówiłam - Austria odpada. Tamtejszy oolit dopiero mioceński. Osady jurajskie znaleźli dopiero w dwóch próbkach z 33, obejmujących obszar od Francji po Ukrainę. Pod względem wielkości ziaren pasować zaczęły dopiero próbki z odległości większej niż 200 kilometrów od Willendorfu.

Skorupiak znaleziony w głowie

Większe szanse są podobno z jeziorem Garda na południu Alp, ale to statystycznie. Okolice Izium w obwodzie charkowskim (to teraz tam wszystko Rosja tratuje) są drugie w kolejce, tym bardziej, że znaleziono w rejonie młodsze wenuski, a lokalna ludność była powiązana genetycznie z mittleeuropejską.

Z drugiej strony to tylko źródło pochodzenia, wydłubać mogli po drodze. Jeśli z Włoch, to na około gór, klimat 28 000 BC nie zachęcał do alpinizmu.

02 marca 2022

Skąd się wzięła broń wiedźmaka na pustyni

Od dawna wiadomo, że w grobie Tutenchamona były rzeczy nie z tej planety, w tym sztylet z żelaza meteorytowego. Jego pochodzenie nie jest już takie dalekie, ale nadal nie egipskie.

"1 sztylet, którego ostrze jest z żelaza, pochwa ze złota, rękojeść z hebanu pokrytego złotem,
ozdobiony kamieniami..."

Że to wyrób zagraniczny, domyślano się od dawna - trzy i pół tysiące lat temu nie wytapiano w Egipcie żelaza, zaczęto to dopiero kilka wieków później. Potencjalny twórca musiał jednak spełniać warunek ogarniania wytopu na chłodno - figura Widmanstättena, czyli ten charakterystyczny wzorek na meteorytach żelaznych, nie przetrwałaby w wysokiej temperaturze. Jak również używać do mocowania kamieni w złocie wapna palonego lub wodorotlenku wapna, bo Egipcjanie wykorzystywali zaprawę gipsową. Co ciekawe, na trop wpadnięto przez niską zawartość siarki w obu częściach - żelazo meteorytowe z dużą zawartością siarki i fosforu nie przetrwałoby kucia poniżej 1100 celsjuszy, a zaprawa gipsowa ma to draństwo w chemii (CaSO4); dało się też ją produkować w niższej temperaturze niż wapno, więc nie wymagała tyle drewna opałowego, a z tym w Egipcie nieco krucho.

Jako że archeologia to interes interdyscyplinarny, analizę chemiczną połączono z odcyfrowywaniem listów amarneńskich - korespondencji z Bliskim Wschodem po akcjach najazdowych w 18. dynastii - tych z lat 1360-1333 peene, wedle których sztylet podarował Amenhotepowi III (mumia 11, dziadek Tuta) jego wasal z Mitanni (na północy Mezopotamii), Tuszratta, obok siostry i córki.

Badania robili Japończycy z Chiba Institute of Technology.

24 lutego 2022

Szkocja dostaje skrzydeł

Szkocja nie mogła wytrzymać, że Anglia trzyma pałeczkę w rekordach skamielinowych, i bam - największy jurajski pterozaur, największa i najkompletniejsza skamieniałość składowej kraju. Jak również pierwszy przełom w badaniach nad niebem jurajskiej Brytanii od czasów ramforyncha Mary Anning.

Rysunek Natalii Jagielskiej (?). Ładne na tapetę

Dearc sgiathanach [czyt: dżark ski-an-acz], czyli "skrzydlaty gad"/"gad z wyspy Skye" - która zresztą sama nazywa się skrzydlata (drugi człon to gaelickie miano wyspy), rozpościerał skrzydła na 2,5 metra. Rekord jak na 170 milionów lat wstecz (aalen-bajos, raczej ten drugi), a mógł być jeszcze większy - ten osobnik okazał się młodociany. Wnosząc po zębach, był rybo- i kałamarnicożerny, a po tomografii - miał znakomity wzrok. 

Jeszcze jedna rekonstrukcja. Teropod i ssak anonimowe

Kawałek szczęki odkryła w cyplu The Brothers' Point doktorantka z Uniwersytetu Edynburskiego, Amelia Penny, w maju 2017 podczas wycieczki prowadzonej przez Steve'a Brusatte [nadal polecam jego książkę]. Natychmiast ściągnęło tam National Geographic Society pod wodzą Dugalda Rossa, i skamieniałość wyrąbano tuż przed przypływem.

Znalazcy kontra 200-kilowa skała (fot. Steve Brusatte, którego nie ma na zdjęciu); 
Dugald Ross pierwszy po prawej

Dla Polaków powinno to być ciekawe, bo badaniami laboratoryjnymi zajmowała się Natalia Jagielska - też doktorantka z UE.

Najlepiej zachowana skamieniałość Szkocji

Braki na niebiesko

Szczątki przechowuje Muzeum Narodowe w Edynburgu.

Do tej pory największym prehistorycznym osiągnięciem Szkocji był parkiet zauropodów, też na Skye.

17 lutego 2022

Obudź swego wewnętrznego jaszczura (i go zjedz)

Pamiętacie ten odcinek Parku prehistorycznego, gdzie deinozuch jumpscare'ował tyranozaura? Australia strikes back.

W tej skali łeb ma chyba pół metra

W dodatku nowym krokodylem, Confractosuchus sauroktonos (złamany krokodyl jaszczurobójca?), datowanym na 95 milionów lat (cenoman, początek późnej kredy). Mierzył ponad 2,5 metra, ale mógł być jeszcze młody. Brakowało wszystkiego od pasa w tył, przód został w nienajgorszym stanie (przynajmniej łeb).

Natomiast dinozaura znaleziono w trzewiach krokodyla. Nie wiadomo, jaki to gatunek, ale na pewno ornitopod (roślinożerne dwunogi, hadrozaury do nich należą); równie zagadkowy jest jego status padliny. Też był młody, szacunkowo dwukilogramowy, a podczas przeżuwania złamało mu udo. 

Glina nie należy do zestawu

Jeszcze ciekawiej, że wykopano je w formacji Winton, najbogatszym źródle skamieniałości dużych dinozaurów, a także dzielni Australian Age of Dinosaurs - największej w kraju konserwatorni skamielin - dwanaście lat temu. Wcześniej w tym samym miejscu szukano zauropodów (część połamanych kości to efekt szturmu koparką). Jest to drugi odkryty w Winton krokodyl, pierwszy ornitopod z Queensland i pierwszy w Australii dowód interakcji dinozaurzo-krokodylej.

Jedyne ujęcie dinozaura - pod E

Kości będzie można za jakiś czas oglądać w muzeum AAOD, obok najsłynniejszych australijskich dinozaurów, w tym Banjo i Matildy (ciekawe, kiedy tę dwójkę nazwą).

12 lutego 2022

Dżungla w kamieniu

[Z opóźnieniem, ale tym razem mniejszym.]

W środku miocenu, 16-11 milionów lat temu, Australia nie była taka sucha. Można tu było natrafić na lasy deszczowe nie tylko na wybrzeżu. A potem nastały zmiany klimatyczne i ląd wysuszyło jak mapy gugla Wisłę.

Konservat-Lägestatten to rzadkość niczym rozsądek wśród przeciętnego człowieka po kilku głębszych. Ten z Nowej Południowej Walii (kolonialiści lubią utrudniać sobie życie. Pewnie dlatego ich język składa się ze skrótów) był względnie niewielki, raptem połowa boiska (do football, ale nie wiem, czy ten tekst pisał Amerykaniec, więc przyjmijmy, że to było boisko do nogi). Jakość za to powala, to przyćmiewa nawet Messel.

Zachowały się najdrobniejsze szczegóły, po pory na liściach, muszki w żołądkach ryb, włoski na nogach pająków i melaninę w piórze. Sprasowane jak w wielkiej, kamiennej księdze. Niektóre zwierzęta utrwalone były w ruchu. Najbardziej wprawia jednak w zdumienie, że to wszystko zachowało się w skale żelazistej. Ale to dobrze. Dzięki temu nie trzeba było podrasowywać próbek chemią, żeby cokolwiek zobaczyć pod mikroskopem elektronowym. 

Skamieliny roślinne (linia: 1mm - B, G, J, L; 1 cm - A, C, D, E, F, H, I, K)
A - banksja (endemit australijski)
B - prawdopodobnie malwa
C - niezidentyfikowany
D i E - szpilki paproci wężówka (Lygodium)
F - mirt z gruczołami olejkowymi
G - Gymnostoma (krzew sawannowy)
H - jeszcze inny mirt z gruczołami olejkowymi
I - niezidentyfikowany
J - zbliżenie gruczołów olejkowych z punktu H
K - soplica/damara (Agathis)
L - niezidentyfikowany skrzydlak (samara)

Skamieliny zwierzęce
A- pióro; według melaniny było ciemne i opalizujące (skala - 1 mm)
B - larwa wodzienia (Chaoboridae) (skala - 750 μm)
C - stadium wodne (nimfa) ważki (skala - 2,5 mm)
D - owadziarka (osa pasożytnicza) (skala - 1 mm)
E - rośliniarka (też osa) (Symphyta) (skala - 2 mm)
F - pająk z omatnikowatych (Theridiidae) (skala - 2,5 mm)
G - zbliżenie na włoski na nodze pająka z omotnikowatych (skala - 100 μm)
H - ptasznik (Mygalomorphae) (skala - 5 mm)

Interakcje
A i B -  ryba i larwy wodzienia w jej żołądku (skala - 1 cm i 250 μm) 

C i D - pasożytnicza larwa glochidium na ogonie ryby (skala - 1 mm i 
250 μm) 
E i F - pyłek na łepku rośliniarki 
(skala - 1 mm i 25 μm)
G i H - nicień foretyczny na chrząszczu kózkowym 
(skala - 5 mm i 100 μm)

Według badaczy McGraths Flat to było kiedyś jezioro typu starorzecze, przeważnie niedotlenione i spokojne, ale zarybiane w trakcie wylewów sąsiedniej rzeki. Żelazo naciekło z bazaltów, zmieniając się w goetyt pod wpływem świeżego tlenu i konserwując opadłe na dno obiekty. Mogło to następować cyklicznie, na przykład w porach monsunowych - sporo kwiatów było w fazie pączkowej. Także wiele owadów to były typy wiosenno-letnie (według współczesnej miary).

Ze względu na podobny poziom CO2 jak dzisiaj, naukowcy chcą na podstawie znalezisk trafniej postawić prognozy dla lasów deszczowych pod wpływem ludzkiej emisji gazów cieplarnianych. Wyrażają też nadzieję na odkrycie całego zachowanego ptaka.

11 lutego 2022

Żeglarze z piekła rodem

[Polska wersja ma spore opóźnienia.]

Wiele wskazuje, że życie na Wyspie Wight za barremu (wczesna kreda) było ciężkie dla niższych warstw łańcucha pokarmowego. A to przez dwóch sklasyfikowanych w zeszłym roku krewnych spinozaura.

125 milionów lat temu południowozachodnie wybrzeże wyspy było częścią doliny rzecznej pośród sawanny. Ze względu na budowę i specyficzne krokodyle pyski uważa się, że ta rodzina prowadziła wodny tryb życia (spinozaur na stówę), siejąc postrach wśród ryb i pechowców próbujących się napić (wyobraźcie sobie, że te krokodyle polujące na duże ssaki w programach przyrodniczych umiały szybko biegać, i osiągały circa 8-9 metrów długości na dwa wysokości).

Twarz Krokodyla bliżej, Łowca Brzegowy dalej. Trupa i pterozaurów nie znaju.

Ceratosuchops inferodios to "rogata krokodylogęba czapla z piekła" (łał, nawet Rdzenni Amerykanie uznaliby to za ekstrawaganckie), bo czaple są w dzisiejszym ekosystemie rzecznym Wight drapieżnikami szczytowymi.

Riparovenator milnerae jako uhonorowanie Angeli Milner, zmarłej w sierpniu badaczki spinozaurydów, odpowiadającej za klasyfikację Baryonyx walkeri - "rzeczny łowca Milner".

Ceratosuchops na szaro, riparovenator na czarno, znalezione kości na biało

Szczątki były fragmentaryczne, ale wystarczające do identyfikacji najcharakterystyczniejszych cech. 

Cały ceratosuchops

Część głowowa riparovenatora...

...i pozaczaszkowa

Naukowcy widzą w nich ogniwa ewolucyjne z drzewa spinozaurydów (dokładnie to z gałęzi barionyksów, nie spinozaurów per se, które są jakieś trzydzieśli milionów lat młodsze). Ich najbliższym krewnym jest nigerski suchomim. Nie wiadomo, czy żyły obok siebie (prawdopodobne ramy oszacowano na 129-125 milionów lat), albo obok barionyksa.

10 lutego 2022

Cudo-kurczak

[Dwa lata po terminie, ale brzmiało fajnie, to zamieszczam.]

Tytuł kolebki pierwszego ptaka otrzymuje Europa - to znaczy dwa lata temu otrzymała, gdy dwadzieścia lat wcześniej zbieracz skamielin wyczaił skamielinę na granicy belgijsko-niderlandzko-niemieckiej.

Kamyk miał wielkość talii kart, i podejrzanie wystawały z niego kości. Po tomografii wyszło, że to czaszka czegoś wielkości przepiórki. Miało to-to czterysta gramów wagi i cechy kaczo-kurze, więc uznano, że to ich najbliższy przodek; a przynajmniej krewny z pobocza nadrzędu Galloanserae. Żyło u schyłku kredy, jakieś 66,7 miliona lat temu, na brzegach odnogi Morza Turgajskiego (jeśli dobrze akwen identyfikuję), gdy klimat bardziej przypominał ten na współczesnych Bahamach.

Rekonstrukcja artystyczna. Prawda, że współczesny z twarzy?
(W tle malownicze truchło jakiegoś ichtiozaura (czy nie powinien być
wymarły od milionów lat?), obżerane przez być-może-przodków-mew, czy co.)

Kacza w czaszce była kość z tyłu, typowa dla ptactwa wodnego, kurzy zaś dziób, niewykazujący specjalizacji - znaczy, że wszystkożerny stwór z niego był, jak z kury. Nadano mu nazwę Asteriornis maastrichtensis - "ptak Asterii" (greckiej tytanki bez funkcji, opiekowała się Delos i była matką Hekate), może być w tym ukryte nawiązanie do spadającej gwiazdy, która zmiotła dinozaury (astra = gwiazda); drugi człon to od miejsca wygrzebania, kamieniołomu formacji Maastricht (wyznacznika okresu mastrycht).

Kopia czaszki, skala naturalna (wobec ręki), czyli długość... 3 cm?

Poza łbem znaleziono jeszcze kości nóg.

09 lutego 2022

O tym, jak życie spadło z góry

Ale nie życie, tylko zerodowane fragmenty gór, nie spadły, tylko zostały spłukane (deszczami), i dokładniej to z łańcuchów górskich.

Jak lubicie góry, to teraz polubicie je bardziej. Prekambryjskie supergóry potencjalnie mogły mieć udział w rozwoju wczesnych eukariotów - zawarte w niektórych skałach minerały po przeniesieniu do oceanów odżywiły pierwsze formy życia (już o tym wspominałam).

Dwie istotne fazy działy się w orosirze i ediakarze (2-1,8 miliardów oraz 650-500 milionów lat temu) - w pierwszej wyodrębniły się organizmy z jądrami komórkowymi, w drugiej duże (relatywnie) zwierzęta. Nakłada się to na powstanie dwóch superłańcuchów górskich - masywów wysokich jak Himalaje, ale długich na Eurazję po skosie (coś jak dystans Zakopiec - Hanoi), nawet osiem tysięcy kilosów, przedzielających młodociane superkontynenty - Nuny na terenach Ameryki Północnej, Europy i Syberii, oraz Transgondwany na Gondwanie. 

Jednym z dowodów jest specyficzna luka między 1,7 miliarda a 750 milionów lat temu, "nudny miliard" bez postępów ewolucyjnych, być może z braku górskich minerałów.

05 lutego 2022

Ku chwale kakaowca

Długo można narzekać na zwyczaje rdzennych Mezoamerykanów (jak się nie lubi krwi), ale jedno musi ocieplać ich wizerunek - czekolada.

Dość dla Majów pechowo, Jukatan to średnie miejsce dla kakaowców - mało wody, braki na cieniu, pogoda postrzelona jak koń po westernie - ale znaleźli na to sposób. Bo to pomysłowi ludzie byli, bardzo wynalazczy. Otóż Jukatan jest ubogi w rzeki i jeziora, ale w zamian ma cenotes. Dużo cenotes. A w nich masę wody.

Na jedenaście lejów przebobrowanych przez zespół amerykańsko-meksykański, w dziewięciu udało się dogrzebać teobrominy i kofeiny typowej dla kakaowców, plus schody, rampy, ołtarze i trochę jadeitowo-ceramicznych szpargałów, np.: w takim Dzadz ion niedaleko Coba (45 km na północny wschód od Tulum) było ramię figurki, kadzielnica, ceramiczne ziarna i kilka kakaowców. Kiedyś miało się szacunek do tego, co się jadło.

Ręka z bransoletą i, eee, jakiś kawałek ceramiki

Sztuczne ziarna. Niestety skali brak

Stukilometrowy szlak handlowy w pobliżu lejów sugeruje, że możni kontrolowali hodowlę. W końcu ziarna kakaowca były dla Majów tym, czym cebulki tulipanów dla XVII-wiecznych Holendrów. Znaczy pieniędzmi. Mieli nawet osobną boginię od kakao, Ixkawkaw.

29 stycznia 2022

Zaginiony czas

Że coś jest nie tak, wiedziano już pod koniec XVII wieku w Szkocji, gdzie w Siccar Point najstarsze osady liczyły "ledwie" 435 milionów lat - telicz w landowerze, środek syluru - ku zdziwieniu Jamesa Huttona. Ubytek 2850 metrów Wielkiego Kanionu rzucił się za to w oczy Johna Wesleya Powella w 1869. W całość złożono to ponad 50 lat temu, kiedy paleontolog W. Brian Harland znalazł ślady lodu w warstwach z kriogenu. Dopiero niedawno zespół z Darthmouth College przeprowadził dokładniejsze badania - termochronometrią, podającą poza wiekiem skał także temperaturę, w której powstały.

Idzie o "Ziemię-śnieżkę", teoria o globalnym zlodowaceniu aż do równika w kriogenie, między 750 a 530 milionami lat temu. Ówczesny lądolód wziął wówczas w dwa ognie superkontynent Rodinia, kosząc 3 do 5 kilometrów osadów składających się na 1,2 miliarda lat - od stateru, przed cały mezoproterozoik, do ediakaru. Ćwierć przeszłości planety. Nazwano to "Wielka Niezgodnością".

Teoria wzbudza mieszane uczucia, ze względu na problematykę przeżycia pierwszych mikroogranizmów pod warstwą lodu. I tu pojawiła się odpowiedź - wolny pas równikowy, lub kałuże na lądolodzie. Na razie pewna jest tylko eksplozja życia w kambrze, do której mogło się przyczynić zlodowacenie, a konkretniej zwalone przez nie do oceanu skały, których minerały odżywiły organizmy.

A tu interesujący dokument o zmianach klimatycznych, Bieguny Ziemi (po angielsku):

__________________
źródła:

25 stycznia 2022

Resztki dawnej świetności

Nie jest to może przełomowy nius, ale ciekawy.

Wracamy do tematów okołoosiemnastodynastycznych - znowu Teby, znowu Amenhotep III (mumia numer 11). 

Łyse pole z Kolosami Memnona pośród niełysych pól. Gdzieś przy drodze
jest knajpa, na której podwórku trzymają reklamę coli

A konkretnie jego świątynia grobowa (na północ od tego, co miało być budowlą dla jego prawnuka, ale okazało się resztkami miasteczka rzemieślników). Wykombinował ją Amenhotep-syn-Hapu, Imhotep 18. dynastii, i otrzymała przydomek Świątyni Miliona Lat (nie mylić ze świątynią grobową Hatszepsut, ciotecznej praprababki Amenhotepa III (mumia nr 7, jakby co)). Na ironię, wytrzymała tylko niecałe dwieście lat podmywania przez Nil (geniusze też miewają słabsze dni); dobiło ją trzęsienie ziemi.

Ten lepiej zachowany sfinks

Nowinką wykopaną z perystylu (rodzaj dziedzińca świątynnego) przez egipsko-niemiecki zespół były dwa ośmiometrowe sfinksy, ponoć z twarzami właściciela, ale oficjalna sztuka staroegipska była zindywidualizowana w takim stopniu co noworodki, więc to raczej spekulacja; udało się ją potwierdzić dopiero wyrytym na jednym z posągów "ukochany Amona-Ra", co według archeologów miało być jednym z jego tytułów.

Trochę traci en face

Dodatkowo znalazło się kilka ścian i kolumn, oraz trzy figury bogini Sachmet. Według badaczy mogło mieć to coś wspólnego ze świętem Sed, obchodzonym z okazji trzydziestolecia rządów jako symboliczne potwierdzenie utrzymania sił witalnych. Prace w toku.

en.wikipedia.org (il. 1)

13 stycznia 2022

Smok morski z Leicestershire

Rekordy, rekordy. 

Tym razem Anglia może się poszczycić największym i najkompletniejszym ichtiozaurem na swoim terenie. Ale nie na świecie - 10-metrowemu Temnodontosaurus trigonodon daleko do północnoamerykańskich kuzynów.

Sama czaszka (wraz z gliną) ważyła tonę

Oceniane na 180 milionów lat skamieniałości odkrył w rezerwacie Rutland Water pracownik grupy konserwującej przyrodę w Leicestershire, w trakcie rutynowego obchodu poprzedniego lutego. Początkowo Joe Davis uznał je za kości waleni.

[Z błota wystawało coś jak rury, tylko że] wyglądały organicznie. Pracowałem na Hebrydach, więc już znajdowałem szkielety wielorybów i delfinów. To wyglądało podobnie i powiedziałem do Paula [Trevora, pracownika rezerwatu], że to wygląda na kręgowca. Szliśmy śladem czegoś, co niezaprzeczalnie było kręgosłupem i Paul odkrył dalej coś, co mogło być żuchwą. Nie mogliśmy w to uwierzyć - zreferował Davis. - Znalezisko jest absolutnie fascynujące i świetlane dla kariery, świetnie jest uczyć się tak wiele z odkrycia i pomyśleć, że to wspaniałe stworzenie pływało kiedyś w morzach ponad nami, a teraz Rutland Water znów jest rajem dla wodnego życia, tylko w mniejszej skali.

W roli skali - dr Dean Lomax

O jednym z brytyjskich ichtiozaurów - przypadkiem także temnodontozaurze - zrobił dokument sir Richard Attenborough. Polecam, całkiem fajny -> Attenborough i morski smok.

________________________

12 stycznia 2022

Mumifikacja matrioszkowa

Temat ciężarnej mumii nadal na chodzie. Tym razem o jej potomstwie.

Pomimo braku bezpośredniej ingerencji ze strony balsamistów płód i tak się zakonserwował, a szerzej "ukisił jak ogórki w beczce" (to nie moje słowa, tylko parafraza uczestniczki projektu, doktor Marzena Ożarek-Szilke).

Brązowe - płód. Białawe - chyba miednica matki
(I'm an archeologist, not a doctor).

Zmarłą w czasie procesu mumifikacji obłożono natronem, czyli naturalną sodą, której zadaniem było osuszenie ciała. Płód jednak pozostał w macicy i zaczął "kisić się" w kwaśnym środowisku. To proces podobny do tego, dzięki któremu do naszych czasów zachowały się pradziejowe ciała w bagnach - wyjaśnia Ożarek-Szilke (a to akurat cytat).

Po śmierci matki proces rozkładu w jej macicy uaktywnił kwas mrówkowy i inne podobne substancje; gwałtowna zmiana PH wypłukała z kości płodu i tak marne minerały. Następnie tkanki odwodniło.

Kacper, przyjazny duszek Skan mini-mumii. Kinda creepy

Takie dwa procesy wyjaśniają nam, dlaczego prawie nie widać na zobrazowaniach z tomografu kości płodu. Widoczne są co prawda na przykład rączki, czy stopa, ale nie są to kości tylko zasuszone tkanki - tłumaczy dalej badaczka.

Została właściwie sama czaszka, jako najszybciej wykształcana.

Według badaczy może być więcej takich mumii, tylko należałoby się rozglądać na skanach raczej za tkankami, niż kośćmi.

Głowa to to przy okrągłym żółtawym, tak?

Na razie szczegóły dotyczące jestestwa płodu są nieznane. Wiadomo tylko, że matka nie zmarła na pewno w wyniku powikłań porodowych - kanał rodny jest zamknięty.

I jeszcze inne ciekawostki o tej mumii (jak macie wolne półtorej godziny):

__________________________

30 grudnia 2021

Piwny jaszczur

Jeśli jest jakiś dział komercji, którego jeszcze nie "przejęły" mezozoiczne gady, a powinno się tego spodziewać, to jest to browarnictwo.

Przy okazji - nowy rekord. W Ameryce, bo jakżeby inaczej.

Na tym etapie ewolucji nie był jeszcze beczkowaty

Ichtiozaur Cymbospondylus youngorum liczył za życia nawet 17 metrów na 45 ton, co wraz z wiekiem 245 milionów lat czyni go "pierwszym olbrzymem Ziemi". 

Ta miarka to na metry czy stopy?

Około dwumetrową czaszkę, kilka kręgów, bark i prawdopodobnie część ogona odkryto w 1998, jednak wykopano go na raty dopiero między 2010 a 2015 ze zbocza Mt Augusta, nieco na zachód od środka Nevady. Pomocne okazało się zainteresowanie Toma Younga, lokalnego browarnika i przy okazji geologa; poza wsparciem w wykopaliskach zorganizował transport olbrzymiej skamieniałości firmową ciężarówką do Muzeum Historii Naturalnej w Los Angeles (tu anegdota - podobno kierowca za mocno depnął na gaz, a policjant, który go zatrzymał, nie chciał uwierzyć, że ładunek to dinozaur, a nie piwo).

Co do piwa - Young stworzył markę o dumnej nazwie Icky IPA (według oficjalnej strony browaru ma posmak grejpfruta, limonki, świerku i sosny, z domieszką karmelowo-cytrusową).

Etykieta w latach 1993 - 2020

Nowa etykieta (by Kate O'Hara)

Tak w ogóle, ichtiozaur z rzędu Shonisaurus to oficjalna skamielina Nevady.

grafika google (ilustracje 1 i 4)

29 grudnia 2021

Czym chwali się Mazowsze

Polska nie bardzo nadaje się na miejsce dla miłośników mezozoicznego życia, a jeśli już, to raczej południe - najlepiej Świętokrzyskie i Jura Krakowsko-Częstochowska - a tu jaki zaskok.

Generalnie przez całą erę gadów środkowa Polska - włączając Mazowsze - to było dno morskie, ale raz na jakiś czas zdarzyło mu się odsłaniać. Jak 200 milionów lat temu (początek jury).

Śladów może być aż kilka tysięcy. Odkryto je w kopalni iłów w Borkowicach, póki co wydobyto 60 bloków skalnych, ale prace trwają. Właściciel kopalni nie robi problemów.

Kopalnia niezadaszona - tropy są na tym samym poziomie, co gruzy

Jakość zachowania znalezisk powala, rada gminy ma podjąć uchwałę o ustaleniu kopalni stanowiskiem dokumentacyjnym - jednym z najbogatszych na świecie, zważywszy na poziom konserwacji, oraz bonus w postaci pustek po kościach i szczątków małych zwierząt. 

"Aby taki stan zachowania był możliwy, musiała nastąpić w krótkim czasie bardzo szczególna sekwencja wydarzeń: ustąpienie z tego obszaru wód laguny, odsłonięcie ilastego dna, wejście dinozaurów na wciąż plastyczny (ale niezbyt grząski) grunt, wyschnięcie podłoża i utrwalenie tropów (na co dowodem są szczeliny z wysychania przecinające niektóre tropy), ponowne szybkie zalanie obszaru i równie szybkie przykrycie powierzchni przez sedymentację ławicy piasku nasuwającej się bariery – przez co ślady zostały utrwalone jako naturalne odlewy" - mówi profesor Grzegorz Pieńkowski z PGI.

Blok z tropami trójpalczastych drapieżników (teropodów?)
Mapowanie powyższego

Więcej w relacji z konferencji:

Na stronie Muzeum Geologii są też prezentacje: raz i dwa.


22 grudnia 2021

Coś w klimacie Bożego Narodzenia

(chociaż Jezus urodził się na wiosnę)

Ptaki mogły wykształcić metodę wykluwania zwaną "podwijaniem ciała" jeszcze jako dinozaury (a przynajmniej teropody). Polega to na przygięciu łba do mostka i ustawieniu się grzbietem do dłuższej ścianki, żeby łatwiej było rozbić skorupę. Czy jakoś tak.

Śliczne. Gdyby wszystkie skamieniałości były w tak dobrym stanie...

Wyłapano to u liczącego 72-66 milionów lat pisklaka owiraptora z Ganzhou w Jiangxi (południe Chin), w ekwiwalencie 17 dni rozwoju (czyli krótko przed wykluciem). Mierzące 27 centymetrów długości młode ściśnięte było w krótszym o 10 centymetrów jaju. Nazwano go Yingliang Baby.

Dla ułatwienia

Jak to w większości przypadków, skamielina przeleżała w magazynie - tutaj w prywatnej kolekcji Lianga Liu, dyrektora firmy kamieniarsko-wydobywczej Yingliang Group, który odkupił ją w 2000 roku od znalazców (chyba amatorów). Pokurzyła się przez piętnaście lat, aż zabrali się za nią ludzie poszukujący eksponatów do nowopowstałego Muzeum Historii Naturalnej Yingliang Stone. "Prawdopodobne jajo dinozaura" awansowało wtedy na "pewne jajo dinozaura", i to niezwykłe - tkwiący w nim embrion był najlepiej zachowany na świecie; dzięki temu odkryto tę ptasią pozę.

Wietrzę nową pozycję w jodze

Ten embrion wewnątrz jaja to jedna z najpiękniejszych skamieniałości, jakie kiedykolwiek widziałem. Mały dinozaur wygląda jak mały ptak przed wykluciem, zwinięty w jaju. To kolejny dowód wskazujący, że liczne cechy współczesnych ptaków pojawiły się u dinozaurów - mówi profesor Steve Brusatte z Uniwersytetu w Edynburgu (BTW polecam książkę tego pana, Era dinozaurów. Od narodzin do upadku).

Badań tego okazu będzie ciąg dalszy. Jak i porównanie z innymi skamieniałymi jajami.

"Czarne", Anna Kańtoch

Zaczynając książkę, myślałam, że moją największą zagwozdką będzie czy ktoś funkcjonujący w pierwszych trzech dekadach XX wieku mówiłby flirt...