Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geologia. Pokaż wszystkie posty

05 maja 2022

Gagaty Sołtykowskie

Pogoda zaczyna być odrobinę łaskawsza, czyli można zaczynać wycieczki terenowe. Jeśli lubicie niezbyt długie marsze w plenerze i dinozaury, polecam rezerwat Gagaty Sołtykowskie w Świętokrzyskim.

Kiedyś tu grzebano za gliną ceramiczną, ale po dogrzebaniu się do tropów dinozaurów z górnej jury udało się to zamknąć; pamiątką po tym jest skarpa z wyrobiskiem, z której są świetnie widoki. Teren jest wyjałowiony i ciężko tu o trawę, a drzewa są karłowate, ale za to są gagaty.

Zdjęcia były robione zeszłym sierpniem, ale teraz też pewnie wygląda niezgorzej.

Tyle skrzypu w całym bagnie

Legenda do tropów (poprawione Paintem zdjęcie tablicy sprzed wiaty)

Tropy dwóch dilofozaurów (czegoś jak ten model
z Muzeum Geologicznego)

Ścieżka młodych zauropodów

Jak w Wędrówkach z dinozaurami...

A tu już jest trawa

Karłowate iglaki, co to wyglądają jak modrzewie

Widok ze skarpy wraz z dojściem i wiatą z tropami - odradzam przedzieranie się przez
zagajnik za wiatą, bo wleziecie w teren podmokły. A w lesie można zabłądzić.

Reszta panoramy, z terenem podmokłym

Jeszcze trochę jałowych widoków, u szczytu skarpy

Urokliwa kałuża po drodze na skarpę

Planują tu zrobić geopark.

09 lutego 2022

O tym, jak życie spadło z góry

Ale nie życie, tylko zerodowane fragmenty gór, nie spadły, tylko zostały spłukane (deszczami), i dokładniej to z łańcuchów górskich.

Jak lubicie góry, to teraz polubicie je bardziej. Prekambryjskie supergóry potencjalnie mogły mieć udział w rozwoju wczesnych eukariotów - zawarte w niektórych skałach minerały po przeniesieniu do oceanów odżywiły pierwsze formy życia (już o tym wspominałam).

Dwie istotne fazy działy się w orosirze i ediakarze (2-1,8 miliardów oraz 650-500 milionów lat temu) - w pierwszej wyodrębniły się organizmy z jądrami komórkowymi, w drugiej duże (relatywnie) zwierzęta. Nakłada się to na powstanie dwóch superłańcuchów górskich - masywów wysokich jak Himalaje, ale długich na Eurazję po skosie (coś jak dystans Zakopiec - Hanoi), nawet osiem tysięcy kilosów, przedzielających młodociane superkontynenty - Nuny na terenach Ameryki Północnej, Europy i Syberii, oraz Transgondwany na Gondwanie. 

Jednym z dowodów jest specyficzna luka między 1,7 miliarda a 750 milionów lat temu, "nudny miliard" bez postępów ewolucyjnych, być może z braku górskich minerałów.

29 stycznia 2022

Zaginiony czas

Że coś jest nie tak, wiedziano już pod koniec XVII wieku w Szkocji, gdzie w Siccar Point najstarsze osady liczyły "ledwie" 435 milionów lat - telicz w landowerze, środek syluru - ku zdziwieniu Jamesa Huttona. Ubytek 2850 metrów Wielkiego Kanionu rzucił się za to w oczy Johna Wesleya Powella w 1869. W całość złożono to ponad 50 lat temu, kiedy paleontolog W. Brian Harland znalazł ślady lodu w warstwach z kriogenu. Dopiero niedawno zespół z Darthmouth College przeprowadził dokładniejsze badania - termochronometrią, podającą poza wiekiem skał także temperaturę, w której powstały.

Idzie o "Ziemię-śnieżkę", teoria o globalnym zlodowaceniu aż do równika w kriogenie, między 750 a 530 milionami lat temu. Ówczesny lądolód wziął wówczas w dwa ognie superkontynent Rodinia, kosząc 3 do 5 kilometrów osadów składających się na 1,2 miliarda lat - od stateru, przed cały mezoproterozoik, do ediakaru. Ćwierć przeszłości planety. Nazwano to "Wielka Niezgodnością".

Teoria wzbudza mieszane uczucia, ze względu na problematykę przeżycia pierwszych mikroogranizmów pod warstwą lodu. I tu pojawiła się odpowiedź - wolny pas równikowy, lub kałuże na lądolodzie. Na razie pewna jest tylko eksplozja życia w kambrze, do której mogło się przyczynić zlodowacenie, a konkretniej zwalone przez nie do oceanu skały, których minerały odżywiły organizmy.

A tu interesujący dokument o zmianach klimatycznych, Bieguny Ziemi (po angielsku):

__________________
źródła:

"Czarne", Anna Kańtoch

Zaczynając książkę, myślałam, że moją największą zagwozdką będzie czy ktoś funkcjonujący w pierwszych trzech dekadach XX wieku mówiłby flirt...