Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezkres Azji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezkres Azji. Pokaż wszystkie posty

22 października 2022

Zwiad w MAiP

A więc (zdania nie zaczyna się od "więc") mają noże kris, noże kris, i jeszcze trochę noży kris. Oraz, dla odmiany, noże kris.

A tak na serio - to głównie ubrania, biżuteria i trochę przedmiotów codziennych, i tym dwóm pierwszym robiłam zdjęcia. Bo afgańska biżuteria jest ładna.

Z powodów powiedzmy-że-zawodowych (jak mi się uda w końcu te doszufladki wydać) najbardziej mnie interesowała Azja Centralna, tu w wersji mongolsko-stańskiej.

Afgańska suknia i kubrak, haftowane

Nuristańska suknia (+ obręcz naszyjna), bogato wyszywane drobiazgiem.
Ciekawe, jak to czyszczą

Afgańskie haftowanki

Afgańskie ozdoby na czoło tikej

Chyba lubili wiedzieć, czy ktoś jest poza polem widzenia...

Łuk retrorefleksyjny

Mongolski grzebień-kryza a la Królowa Alienów

Mongolski ubiór samczy, w komplecie nóż i tabakierka

Południowy Wschód już mniej, zresztą nie mieli aż tyle biżuterii. Za to... noże kris.

Miecz z ryja słordfisza (niżej jakieś tasaki)

Detal sumatrzańskiej tapis

I na koniec - latające noże kris

14 maja 2022

Kodeks Boturini i co słychać w EtnoMuzeum

Aktualnie sztuka współczesna Inuitów, stroje świąteczne i azjatycko-afrykańskie przydasie.

Z Inuickich najbardziej mi się podobały te z udziałem morza - tu zdjęcie tylko jednego, drugie wyszło zbyt niewyraźnie:

przy czym na pierwszym były jakieś foko-widmo-humanoidy w strefie przybrzeżnej, chyba nawiązanie do mitu pochodzenia ludzi, że się z morza wyłonili. Zwiedzałam bez przewodnika i nie bardzo znam zamysł autora.

Na wystawie o świętowaniu zrobili jump-scare'a - przy eskpozycji ze strojami kolędników jest na suficie głośnik aktywowany na ruch, mogli chociaż coś nakleić na podłodze, można od zaskoczenia wpaść na szybę.

Chodziło mi akurat o pudełko. Wzór ładny, ukraińskie

Drugi jump-scare jest na części afrykańskiej, jako hologram. Poza tym mają tam multum figurek, a otwierająca to sala rozwaliła mnie:

Pusto i biało, z jednym smutnym ciosem

Reszta już przystępna, pomijając takie natężenie światła, że aparat w komórce ledwo łapał. 

Jedyne wyraźnie zdjęcie z części afrykańskiej

Nawet multimedia mieli, to se w części azjatyckiej poczytałam o budowie samurajskiego miecza i instrumentów posłuchałam, vaji (cholernie ciężko tę nazwę znaleźć, jak się nie kojarzy, jako co klasyfikują ten typ - harfa łukowata, z Afganistanu) i "końskie skrzypce" to coś nowego.

Katar (hinduski sztylet), odmiana sprężynowa

Grzebyk z gabloty kobiecej - jest tu, bo to jedno z wyraźniejszych zdjęć

Detal ze stroju domowego z gabloty kobiecej

I wreszcie - Kodeks Boturini, dla którego tam przyszłam. Bardzo ładny doppelgänger. 

Tablica z interpretacją (wyżej) i odpowiedni kawałek kodeksu (niżej)

Detal - wzgórze z chyba pasikonikiem

Tłumaczenio-interpretacja po angielsku:

10 września 2021

Koszmar senny T-rexa

Azjatyckim odpowiednikiem tyranozaurów (choć wcześniej) były karcharodontozaury, podobnie duże ale smuklejsze. Jednym z nich był Ulughbegsaurus uzbekistanensis ("Jaszczurka Wielkiego Wodza"), co do którego informacje trochę są dezorientujące - w naszym wszechświecie trochę trudno być jednocześnie "dwa razy dłuższym i ponad pięć razy cięższym od tyranozaura" i mierzyć osiem metrów długości przy tonie wagi (dorosłe T. rex osiągały długość dwanaście i do prawie 9 ton masy).

Poza tym wykopano go w latach 80. w Formacji Bissekty w środkowym Uzbekistanie, a raczej kawałek jego szczęki. Optymistycznie zakłada się, że był drapieżnikiem szczytowym, póki karcharodontozaury nie wymarły 90 mln lat temu, ustępując tyranozaurom.

Zawsze to więcej niż ząb...

"Czarne", Anna Kańtoch

Zaczynając książkę, myślałam, że moją największą zagwozdką będzie czy ktoś funkcjonujący w pierwszych trzech dekadach XX wieku mówiłby flirt...