![]() |
Miałabym lepszą propozycję. Bardziej w duchu produkcji |
[No nie mogę z tego tłumaczenia, dystrybutor był na rauszu i zatwierdził na odpierdol?]
Jeśli mieliście deja vu o Alienie, nieprzypadkowo - Dan O'Bannonn obok "cukru, słodkości i śliczności" podał historię o załodze bombowca B-17 (takiego, jak w filmie), podczas drugiej WŚ (też jak w filmie - przypadeG?), nękanej przez niezbyt pokojowo nastawionego gremlina (a to już nie jak w filmie).
A czymże to szkaradzieństwo - jak się po wstępie domyślacie - jest? A czymże nie jest? Przede wszystkim czymś starym, wykombinowali go piloci i technicy RAF-u jako "to nie ja źle wkręciłem tę śrubkę, ja to zrobiłem porządnie, musiał ktoś poluzować!", mimo, że wszyscy mieli więcej niż osiem lat. A jako że trwała paskudna wojna, ludzie łatwiej podchwycili bajdurki, niż wyśmiewanie kilku gapowatych naziemnych. Psychoza kabinowa i ostrzał Osiowców też robiły swoje.
Oraz to, że trepy nie są najbłyskotliwszymi węgielkami w palenisku.
Ani sympatycznymi. Po dołączeniu na ostatnią chwilę do załogi Głupiego Błędu (nie żartuję, tak się ten bombowiec nazywał, wojskowi mają dziwne poczucie humoru) pierwszym, co napotyka Maude, heroska, jest szowinizm w najczystszej postaci. Taki, na który nie działa nawet wrzask. Albo zestrzelenie japońskiego myśliwca. Powód, żeby się w to ładować, Maude miała jednak bardziej przyziemny, niż Naru w Prey, w znaczeniu, że nie zamierzała niczego udowadniać, tylko przeżyć. Szczegóły chęci przeżycia tu i teraz mają kiepski wydźwięk, i bez nich dałabym wyższe noty, ale mam podejrzenie, że bez nich Amerykanie by nie ogarnęli. Well. Gdyby czas i miejsce nie były takie mizoginistyczne, bardziej by mi się podobał.
Ale podobał się i tak. Podobało mi się długie ujęcie przepełźnięcia po brzuchu samolotu, gremlin, soundrack, dialogi przez interkom z jedną postacią na wizji (zapożyczone z Locke, który na wykopaliskach był znany jako "film z Tomem Hardym jadącym ciężarówką").
W temacie amerykańskich pilotek lat czterdziestych jest też trochę inne tematycznie, ale też horror, opowiadanie Najdzielniejsi z nas dotknęli nieba Carrie Vaughn z numeru 7/2021 Nowej Fantastyki.